 |
POCZYTAJKI |
 |
|
|
|
 |
CIEKAWOSTKI |
 |
|
|
|
|
 |
 |
|
 |
 |
| |
Mąż z żoną śpią w łóżku, a w barku stoi butelka wódki. W pewnym momencie on wstaje, chce iść do barku. Żona chwyta go za ramię, powala z powrotem na łóżko i mówi:
- Jak stoi niech stoi. Może ktoś przyjdzie, może ja do kogoś pójdę...
Po pewnym czasie w środku nocy ona zajmuje się mężem. Jemu się naprężył, ona zaczyna się na niego gramolić. On ją za ramię i z powrotem powala na łóżko i mówi:
- Jak stoi niech stoi. Może ktoś przyjdzie, może ja do kogoś pójdę ...
*****
- Cześć stary, słyszałem, że się ożeniłeś.
- Ożeniłem się...
- Musisz być szczęśliwy.
- Muszę...
*****
Mąż pojechał na wczasy. Żona w domu, on się bawi. Mijają trzy dni, aż tu telegram:
- Sprzedaj radio, przyślij mi 300 zł.
Żona zrobiła co jej kazał, mijają dwa dni, a tu telegram:
- Sprzedaj TV, przyślij mi 1000 zł.
Cóż było robić - sprzedała, wysłała... Tydzień później telegram:
- Sprzedaj meble, przyślij mi 1500 zł.
Sprzedała i to, wysłała, i myśli:
- Jak on się ma dobrze bawić, to ja też.
Mąż wraca, a ona jedzie na swoje wczasy. Po paru dniach telegram:
- Przesyłam 300 zł, kup radio...
*****
Koło kobiety stoi w autobusie pijany mężczyzna. Ona patrząc na niego z pogardą mówi:
- Aleś się pan uchlał!
- A pani jest strasznie brzydka!
I dodaje z triumfem:
- A ja jutro będę trzeźwy!
*****
Tato kim ja w życiu będę?
- Albo się ożenisz albo nie ożenisz.
Jak się ożenisz toś przepadł, a jak sie nie ożenisz, to masz dwa wyjścia. Albo pójdziesz do wojska, albo nie pójdziesz. Jak nie pójdziesz toś przepadł, a jak pójdziesz to masz dwa wyjścia. Albo pójdziesz na wojenkę, albo nie pójdziesz na wojenkę. Jak nie pójdziesz na wojenkę toś przepadł, a jak pójdziesz na wojenkę to masz dwa wyjścia. Albo Cię zastrzelą albo Cię nie zastrzelą. Jak Cię nie zastrzelą toś przepadł. A jak Cię zastrzelą to masz dwa wyjścia. Albo Cię pochowają pod brzózką, albo pod dębem. Jak Cię pochowają pod brzózką toś przepadł. A jak Cię pochowają pod dębem to masz dwa wyjścia. Albo Cię przerobią na książki, albo na papier toaletowy. Jak Cię przerobią na książki toś przepadł. A jak Cię przerobią na papier toaletowy to masz dwa wyjścia. Albo będziesz służył mężczyznom, albo kobietom. Jak będziesz służył mężczyznom toś przepadł, a jak będziesz służył kobietom to masz dwa wyjścia. Albo będziesz służył z tyłu albo z przodu. Jak będziesz służył z tyłu toś przepadł, a jak będziesz służył z przodu to będzie to samo jak byś się ożenił.
*****
Przychodzi gość z budowy do salonu samochodowego.
Podchodzi do sprzedawcy i dość pewnie się pyta:
- Ile kosztuje Bentley GT Coupe?
- 250000 euro
- A z rocznym kredytem?
- 25 tys euro miesięcznie
- Hmm, dużo... A na 2 lata?
- 12500 euro na miesiąc
- Hmm, a na 3 lata?
- A może jest sens wybrać coś trochę tańszego?
- Sens może i jest, ale ku**a cegły się wysypały właśnie na taką...
*****
O trzeciej w nocy ONA po cichutku wymknęła się z małżeńskiego łoża do
sąsiedniego pokoju. Klawiaturą rozbiła 22-calowy monitor, wszystkie
płyty DVD porysowała i podeptała swoimi pantoflami. Obudowę komputera
potraktowała zapalarką do gazu, a drukarkę utopiła w wannie. Potem
wróciła do sypialni, do cieplej pościeli i przytuliła się z miłością do
boku swego nic nie podejrzewającego, śpiącego męża. Była przeświadczona,
że już teraz cały wolny czas będzie przeznaczał na ich miłość. Zasnęła.
Do końca życia pozostały jej jeszcze niecałe cztery godziny... *****
Wspomnienia:
- Jak byłem kawalerem, zawsze gdy spotykały mnie jakieś zgrzybiałe ciotki na weselach, to poklepywały mnie po ramieniu i mówił: "Będziesz następny."
- Przestały, kiedy na pogrzebach zacząłem robić im tak samo. *****
Wnuczek do babci:
-Babciu widziałaś moje tabletki z napisem LSD ?
-Pie**olić tabletki, widziałeś tego smoka w kuchni ?! *****
Trzech kowbojów zasiadło przy ognisku na prerii, i zaczęli się przechwalać który z nich jest najtwardszy i najdzielniejszy. Pierwszy:
- Ja jestem najdzielniejszy. Pewnego dnia, gdy szedłem po prerii, zaatakował mnie ogromny grzechotnik. Rzucił mi się do gardła, ale zdążyłem go złapać i oderwałem mu głowę!
Drugi:
- Eee tam. To nic. Mnie ostatnio, gdy poiłem konia zaatakował rozjuszony byk. Widziałem jak wcześniej zabił sześć osób. Naprawdę bardzo niebezpiecznie było! Ale jako że jestem Twardzielem, złapałem go za rogi, przewróciłem na ziemię i skręciłem mu kark!
Obaj spojrzeli z oczekiwaniem na opowieść trzeciego z kowbojów.
A Trzeci? Trzeci siedział znudzony, cichutko rozgrzebując ognisko swoim kut**em...
*****
Pani w szkole nakazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się kończyć zdaniem: "Matka jest tylko jedna". Na drugi dzień pani pyta się dzieci.
- No dzieci przeczytajcie co napisaliście - może zaczniemy od Małgosi.
- Mama jest kochająca przytula nas, układa do snu. Matka jest tylko jedna.
- Gosiu 5 siadaj. Teraz Pawełek
- Mam wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna.
- Pawełku 5 siadaj.
Wreszcie Pani przepytała prawie całą klasę. Pozostał tylko Jasiu.
- Jasiu a ty, co napisałeś?
- W domu balanga,a wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan.
Nagle wódka się skończyła, więc matka do mnie: Jasiek skocz do lodówki przynieś dwie wódki. Idę do kuchni, otwieram lodówkę i drę się z kuchni:
Matka! Jest tylko jedna! *****
Spotykają się dwaj przyjaciele.
- Cześć, dawno cię nie widziałem. Gdzie przepadłeś?
- Byłem w szpitalu. Nerwy leczyłem.
- Co leczyłeś?
- NERWY, KU**A, NERWY! *****
Motyw z lekcji W-F'u w technikum. Kumpel zdaje raport "wuefiście" po wejściu na halę:
- Melduje gotowość drużyny do zajęć Panie profesorze!
- Stan uczniów?
- Nietrzeźwi Panie profesorze!
Mina profesora po raporcie: Bezcenna :D *****
Pewnego dnia kredka umówiła się z dwoma ołówkami na randkę.
Bawili się świetnie lecz po pewnym czasie okazało się, że kredka jest w ciąży!
Pytanie: tylko, z którym ołówkiem?
- z tym bez gumki *****
Siedzi kilku kibiców w fotelu i ogląda mecz Polska- Austria. Piąta minuta meczu Smolarek strzałem w długi róg pokonuje austriackiego bramkarza. Dwanaście minut później Saganowski główką podwyższa na 2:0. W 30 minucie po golu Krzyżówka z rzutu wolnego jest już 3:0. Przerwa, wynik 4:0 dla naszych. Kamera pokazuje zbliżenia polskich piłkarzy schodzących z boiska wtem Boruc zbliża się do kamery i pyta z ekranu
- Kupiłeś marchewkę? Marchewkę się pytam czy kupiłeś?! *****
Pewien mężczyzna wraca z delegacji i zastaje żonę z kochankiem. Na widok mężczyzny kochanek zrywa się z łóżka, wpada do łazienki, zdejmuje ręcznik i obwiązuje sobie nim biodra. Rozwścieczony mąż też wpada do łazienki i wrzeszczy:
- Nieeeeee!!!
Boże on go zabije - myśli żona- i biegnie za mężczyznami. Patrzy a tam mąż szarpie za ręcznik, którym owinął się facet i krzyczy:
-Ten jest do twarzy! *****
Mężczyzna dzwoni do domu z delegacji. Odbiera dziewczynka:
- Cześć Kochanie tu tatuś. Jest mamusia?
- Jest- odpowiada głosik- Ale poszła na górę z wujkiem Cześkiem
- Ty nie masz wujka Cześka- mówi facet.
- Już mam- informuje dziewczynka
- Słuchaj, idź na górę i krzyknij do mamy, że widzisz mój samochód na podjeździe
Po chwili znów zgłasza się dziewczynka.
- Zrobiłam, o co prosiłeś tatusiu
- I co się stało?
- Mama wyskoczyła goła z pokoju, spadła ze schodów i rozbiła sobie głowę.
- A wujek Czesiek?
- Wujek wyskoczył przez okno do basenu. Ale ponieważ tydzień temu wypompowałeś z niego wodę połamał sobie nogi, leży na dnie i strasznie wrzeszczy.
Następuje długa cisza i facet pyta:
- Basen? Jaki basen? Przepraszam czy to numer 038-725_ *****
Chciałbym umrzeć spokojnie, we śnie. Jak mój dziadek. Nie wrzeszcząc z przerażenia jak jego pasażerowie.
Dyskutuje dwóch kolegów
- Wiesz byłem u lekarza - mówi pierwszy- poprosiłem syrop od kaszlu, a dostałem środek na przeczyszczenie.
Masz jakiś pomysł dlaczego?!
- A bo ja wiem dlaczego? A zażyłeś środek?
- Zażyłem.
- I co kaszlesz?
- Nie mam odwagi. *****
Rozmawiają dwa węże. Pierwszy pyta:
- Słuchaj czy my jesteśmy z gatunku tych co rzucaja się na ofiarę i bezlitośnie duszą ją, miażdżąc jej kości?
Czy raczej podpełzamy i kąsamy znienacka, by ofiara skonała w męczarniach od naszego jadu?
- A czemu pytasz?
- Bo właśnie ugryzłem się w język. *****
Polski rolnik naczytał się o dobrodziejstwach Unii Europejskiej. Zachęcony do nowoczesności kupił automatyczną dojarkę.
Kiedy ją dostarczono żony nie było akurat w domu. Sprytny chłop pomyślał: " a gdybym tak założył dijarkę sobie na ..." i po chwili dojarka zaczęła mu dawać roskosz taką jakiej nigdy nie zaznał od żony.
Raz było dobrze, drugi doskonale, trzeci też, ale czwarty i piąty nieco rolnika zmęczyły. Dzwoni więc do biura obsługi klienta:
- Kupiłem u was dojarkę.
- Gratulujemy, dokonał pan doskonałego wyboru.
Ale mam pytanie jak ją zdjąć z... wymienia krowy.
Jak mówiliśmy dokonał pan doskonałego zakupu. Nasza dojarka jest sterowana komputerowo. Wyłączyć się sama, kiedy ściągnie wymagane 5 litrów.
Jeżeli znacie dobre kawały to prześlijcie a my się nimi podzielimy na łamach portalu.
redakcja@bb-fan.pl
Dodaj Komentarz
Do góry
|
|
|
 |
|
|
|